<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728</id><updated>2011-08-18T17:16:02.420+02:00</updated><category term='lato'/><category term='BUW'/><category term='bezrobocie'/><category term='rzygi'/><category term='postmodernizm'/><category term='Warmia'/><category term='fundusz'/><category term='studia'/><category term='teatr'/><category term='greka'/><category term='grill'/><category term='USOS'/><category term='historia'/><category term='Kic'/><category term='praca'/><category term='Tczew'/><category term='siostra oddziałowa'/><category term='MISH'/><category term='święta'/><category term='CSI'/><category term='akademik'/><category term='Wigry'/><category term='Warszawa'/><category term='dentysta'/><category term='Hel'/><category term='Reszel'/><category term='czarodziejka z księżyca'/><category term='cmentarz'/><title type='text'>Wzloty i upadki filologa klasycznego</title><subtitle type='html'>O moim czytaniu. Może ktoś to znajdzie pożytecznym.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>29</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-8142588579677223712</id><published>2010-08-11T18:27:00.000+02:00</published><updated>2010-08-11T18:27:47.749+02:00</updated><title type='text'>Trzeci rok - idą zmiany</title><content type='html'>Postanowiłam otworzyć bloga profesjonalnego, to znaczy związanego z profesją, którą w pocie czoła zdobywam. A więc teksty, analizy i problemy gramatyczne, tłumaczenia itp. Mam nadzieję, że ktoś znajdzie to pomocnym i pożytecznym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-8142588579677223712?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/8142588579677223712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=8142588579677223712' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8142588579677223712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8142588579677223712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2010/08/trzeci-rok-ida-zmiany.html' title='Trzeci rok - idą zmiany'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-2672465351664167979</id><published>2009-09-24T23:07:00.000+02:00</published><updated>2009-09-24T23:07:13.657+02:00</updated><title type='text'>I tak tego nikt nie czyta</title><content type='html'>... więc piszę to dla siebie. Internet jest równie dobrym miejscem do pisania jak głupi zeszyt w szufladzie, do którego i tak każdy ma dostęp. Ja nigdy nie zakładałam kłódeczek etc., bo nie spisuję rzeczy, których się wstydzę. Proste.&lt;br /&gt;Minął rok odkąd wprowadziłam się do Warszawy. Pamiętam ten ból akademikowy, który trwał trzy tygodnie, a w zasadzie jeszcze dłużej. Teraz w akadmiku czuję się prawie jak w domu. Biurko jest, książki są, internet jest (choć nie było go długo), czego więcej potrzeba.&lt;br /&gt;Postarzałam się, zdziwaczałam, potrzebuję samotności bardziej niż dawniej i w zasadzie ją otrzymuję. Za darmo. Tak jak teraz. Do poniedziałku spokój jak sądzę. Potem może się uda trochę towarzysko powódczyć. A potem to już chyba zniknę. Jak człowiek studiuje i nawali sobie w plan 40 godzin, to potem musi wyprzeć swoją świadomość. Stać się robotem i tylko chlipać ze zmęczenia w nocy z piątku na sobotę. Tak, zdecydowanie nie mogę się doczekać początku zajęć. Ciekawe po ilu dniach będę się chciała zatrudnić w markecie i pracować tam do końca życia. Nuda. Powtarzam się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-2672465351664167979?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/2672465351664167979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=2672465351664167979' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/2672465351664167979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/2672465351664167979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2009/09/i-tak-tego-nikt-nie-czyta.html' title='I tak tego nikt nie czyta'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-1289566338882225994</id><published>2008-12-29T12:57:00.004+01:00</published><updated>2008-12-29T13:13:27.828+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tczew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>If you're going to San Francisco...</title><content type='html'>Tak, wielki świąteczny powrót do San Francisco. Stare śmieci. Szaro, nudno, pierogi, zdjęcie z choinką i z grymasem. Kłótnie ideologiczne z rodzicami dla zabicia czasu. Szczególnie łatwo mi to przychodzi bo nasiąkam ową lewacką atmosferą uniwersytetu, ostoi feministek, różnej maści umysłowych onanistów, rewolucyjnych pensjonarek, anarchistów, syndykalistów, socjalistów, ogólnie ludzi, dla których nic nigdy nie jest oczywiste, którzy w domu płaczą, bo nie wiedzą co jest dobre, a co złe. Jak o tym myślę to normalnie chce mi się wracać.&lt;br /&gt;Ale teraz w domowych pieleszach wydaje mi się to wszystko jakąś straszną złudą, zda mi się, że nie ma do czego wracać - jest tylko Tczew, dalej las, a za lasem przepaść. Cała reszta to sen tylko, meskalina.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-1289566338882225994?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/1289566338882225994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=1289566338882225994' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/1289566338882225994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/1289566338882225994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/12/if-youre-going-to-san-francisco.html' title='If you&apos;re going to San Francisco...'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-3921151396149773325</id><published>2008-12-16T12:11:00.008+01:00</published><updated>2008-12-16T12:15:53.413+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='greka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='USOS'/><title type='text'>USOS</title><content type='html'>Bawimy się w akademiku w nową grę. Nazywa się "USOS czyli kto pierwszy wyleci z tego pokoju". Wygrywa ten, kto zbierze najwięcej punktów. Punkty dostaje się za przeklinanie, jedzenie vifonów, śpiewanie, nie mycie się, zostawianie brudnych kubków na noc, nadawanie punktów pod nieobecność zainteresowanego etc. Można dodawać kategorie poprzez wniosek formalny, który wnosi się na doraźnym plenum wieczorem. Marek też gra, ale ma ograniczone kompetencje, bo w końcu u nas nie mieszka.&lt;br /&gt;Oczywiście, jak widać, gra jest na tyle głupia, że tylko ja ją mogłam wymyślić. :)&lt;br /&gt;Budzi emocje.&lt;br /&gt;Żal, pył, nicość, nostalgia, smutek, samotność, śmierć.&lt;br /&gt;A teraz muszę iść się greki uczyć. Bo kółko z futurum się kroi o 15.00. Mam nadzieję, że nie popsuje mi dobrego humoru.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-3921151396149773325?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/3921151396149773325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=3921151396149773325' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3921151396149773325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3921151396149773325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/12/usos.html' title='USOS'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-1802726104931472760</id><published>2008-12-04T15:17:00.000+01:00</published><updated>2008-12-04T15:18:34.449+01:00</updated><title type='text'>Bum, bum</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/STflxZTRRbI/AAAAAAAAAHE/KonvfYIZrsk/s1600-h/IMG_2973.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/STflxZTRRbI/AAAAAAAAAHE/KonvfYIZrsk/s320/IMG_2973.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275938125255886258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kami, normalnie będziesz dumna jaki materiał na wojnie zebrałam... Normalnie huk i zamęt. Tobie by pewnie lepiej wyszło (tzn. na pewno)... Idziesz na opłatek do Topolówki?&lt;br /&gt;A niżej dowód, że się uczę (ja w IH UW):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/STfmPmpj7RI/AAAAAAAAAHM/MjHZAuqiNyU/s1600-h/IMG_2938.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/STfmPmpj7RI/AAAAAAAAAHM/MjHZAuqiNyU/s320/IMG_2938.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275938644235119890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-1802726104931472760?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/1802726104931472760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=1802726104931472760' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/1802726104931472760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/1802726104931472760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/12/bum-bum.html' title='Bum, bum'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/STflxZTRRbI/AAAAAAAAAHE/KonvfYIZrsk/s72-c/IMG_2973.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-7507262570037711970</id><published>2008-12-01T20:40:00.002+01:00</published><updated>2008-12-01T20:43:40.122+01:00</updated><title type='text'>Po przerwie</title><content type='html'>Teraz jest już elegancja. Wyemigrowałam już jakiś czas temu do lepszego pokoju (mimo braku lodówki, rozwalonych gniazdek etc. jest LEPSZY; trzeba by zobaczyć 609... Trauma na całe życie). Byt nie sprawia mi już takiej trudności - jest kawa, żarcie, piwo, łóżko (twarde, bo twarde), robale pochowane.&lt;br /&gt;Od filologii klasycznej bolą mnie zęby. Zakuwam i zakuwać będę, ale od przyszłego roku odpuszczam sobie minimum. Może filozofia?&lt;br /&gt;Poza tym dużo roboty... Nuda, nuda. Nie piszę już więcej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-7507262570037711970?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/7507262570037711970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=7507262570037711970' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7507262570037711970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7507262570037711970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/12/po-przerwie.html' title='Po przerwie'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-8969029036718688653</id><published>2008-10-21T21:14:00.004+02:00</published><updated>2008-10-21T22:04:06.238+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzygi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kic'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MISH'/><title type='text'>Idealizm studenta (pij, żryj i czasem się myj)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SP4qf98FOxI/AAAAAAAAAGo/5mTHits5TUU/s1600-h/IMG_2087.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SP4qf98FOxI/AAAAAAAAAGo/5mTHits5TUU/s320/IMG_2087.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259688143506193170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tutaj żyje się ciężko. Po pierwsze jest drogo. Po drugie - warunki uniemożliwiają komfortowe mycie się, przygotowywanie jedzenia i samo jedzenie  etc. Ale nareszcie po kilku tygodniach studia zaczęły przynosić mi przyjemność. Zrozumiałam, że mimo niezwykłych perspektyw w instytucjach finansowych (jako historyk i jako filolog) moje studia są naprawdę par excellence autoteliczne. Historia na UW na początku trochę szokuje, ale jeszcze przed końcem pierwszego miesiąca mogę z czystym sercem powiedzieć: polecam, zachęcam, bo warto. A IFK? "Greka, greka wykończy człowieka, a łacina białko w mózgu ścina".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kic wkurza. Ale dzisiaj mam dobry nastrój, więc o Kicu nie napiszę. W niedzielę zamieszczę fotki poimprezowe. Niedziela rano w akademiku to najgorszy syf i brud i malaria, bo panie sprzątaczki przychodzą dopiero w poniedziałek (biedne są, że muszą tydzień w tydzień radzić sobie z resztkami studenckich zatruć).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-8969029036718688653?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/8969029036718688653/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=8969029036718688653' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8969029036718688653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8969029036718688653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/10/warszawskie-anegdoty.html' title='Idealizm studenta (pij, żryj i czasem się myj)'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SP4qf98FOxI/AAAAAAAAAGo/5mTHits5TUU/s72-c/IMG_2087.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-5175645284714612501</id><published>2008-10-02T12:58:00.003+02:00</published><updated>2008-10-02T13:05:56.260+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MISH'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BUW'/><title type='text'>Karaluchy, plan, który stale się rozpada, głód, brud etc.</title><content type='html'>Jednym słowem - studia. Mieszkam już od tygodnia w zapyziałym akademiku, który podobno jest miejscem legendarnym. Zresztą zwykle miejsca, które budzą jakąś tam odrazę godne są legendy. Można w nich żyć, tylko dzięki legendzie. Dobrze, że nie mam materialistycznego światopoglądu, bo nie mogłabym się wspierać tego typu ektoplazmą.&lt;div&gt;Wczoraj pierwszy raz byłam na zajęciach - greka i wykład z zarysu literatury. Potem okazało się, że jakaś semiotyka rozwala mi plan, więc zmieniłam plan. Potem okazało się, że mogę tą semiotykę wziąć w jeszcze innym terminie niż pierwotnie, więc wróciłam do poprzedniego planu. Dopisałam sobie jeszcze jeden wykład i wtedy okazało się, że mam 36 godzin. To go skreśliłam, ale nadal mam 34 godziny. Nie mogę nic wykreślić, bo wtedy nie zrobię minimum. Chociaż mam ochotę wykreśli zarys literatury i archeologię ziem polskich, ale potem będę się z tym musiała pitolić na drugim roku, a na to ochoty z kolei nie mam. Etc., etc. Dzisiaj idę do naszej opiekun roku wypłakać się w rękaw. No i idę do IH pozapisywać się na zajęcia. Teraz siedzę w BUWie, który jest świetny, piękny, miły i traktuję go jak drugi dom. Drugi po tczewskim. Bo akademik to tylko "ciałoprzetrzymywacz".&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mało jem, bo nie mam pieniędzy, ani warunków. Wczoraj zjadłam na przykład bułkę z dżemem i pierogi z biedronki. Jakoś zawsze do przodu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-5175645284714612501?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/5175645284714612501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=5175645284714612501' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/5175645284714612501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/5175645284714612501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/10/karaluchy-plan-ktry-stale-si-rozpada-gd.html' title='Karaluchy, plan, który stale się rozpada, głód, brud etc.'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-3100871561926425688</id><published>2008-09-22T19:28:00.002+02:00</published><updated>2008-09-22T19:30:46.916+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dentysta'/><title type='text'>Dentysta-sadysta, czyli odliczanie do wyjazdu czas zacząć</title><content type='html'>Do Warszawy jadę już w czwartek. W związku z czym ktoś z moich rodzicieli wykręcił do lek. stom. R. i jutro idę łatać zęby. Żeby z dziurami do miasta stołecznego nie zawitać. Nie znoszę dentysty, aż mi się jelito cienkie wokół grubego owija. Ale trudno. Nie ma to jak trochę adrenaliny.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-3100871561926425688?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/3100871561926425688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=3100871561926425688' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3100871561926425688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3100871561926425688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/09/dentysta-sadysta-czyli-odliczanie-do.html' title='Dentysta-sadysta, czyli odliczanie do wyjazdu czas zacząć'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-6887247100417302491</id><published>2008-09-10T10:26:00.002+02:00</published><updated>2008-09-10T10:30:32.867+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akademik'/><title type='text'>Bezdomność</title><content type='html'>Czasem czuję się "pusta jak bazylika nocą". Za trzy tygodnie jadę do Warszawy. Dzieucha z prowincji w "wielkim świecie". Dobrze tylko by było, gdybym miała gdzie mieszkać...&lt;div&gt;Akademiki straszą i straszy się akademikami. Ale nie stać mnie na nic innego. Namawia się mnie na niemoralną komunę studencką, ale i z finansami krucho, a zresztą moja moralnośc chyba by tego jednak nie zniosła.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Teraz człowiek rozumie jakim luksusem w naszym państwie dobrobytu jest kawałek spokojnego kąta, dach nad głową i ciepła zupa. Naprawdę, zaczynam się utożsamiać z Raskolnikowem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-6887247100417302491?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/6887247100417302491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=6887247100417302491' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6887247100417302491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6887247100417302491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/09/bezdomno.html' title='Bezdomność'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-7698474122050482876</id><published>2008-09-05T18:38:00.004+02:00</published><updated>2008-09-05T19:01:55.179+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wigry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fundusz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='studia'/><title type='text'>"Korab klasztoru po Wigrach żegluje..."</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SMFj0w19YWI/AAAAAAAAAFk/FDfrXvl6h5E/s1600-h/3653_b.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 338px; height: 224px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SMFj0w19YWI/AAAAAAAAAFk/FDfrXvl6h5E/s320/3653_b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5242581199351538018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Już minął tydzień w pięknym klasztorze nad Wigrami, gdzie wysilałam się, aby osiągnąć szczyty intelektualnego podniecenia. Czytałam pismo klinowe i teraz mocno się zastanawiam jak zmieścić w swoim planie sześć godzin akadyjskiego... Deliberowałam o polityce historycznej w kontekście polsko-żydowsko-niemieckim, dodatkowo pytając ludzi o takie rzeczy: "Jak rozumiesz obywatelską odpowiedzialność za historię?". Słuchałam symfonii Szostakowicza i czytałam partytury. A wszystko w sosie mocno studenckim, mishowym i funduszowym... Dyskusje do późnej nocy, "raczenie" się żartami, czarodziejka z księżyca o drugiej w nocy, mafia. Funduszu, ojczyzno moja...&lt;br /&gt;A tymczasem studia zbliżają się. Zbliża się Warszawa. Odpowiedź Kami na Twoje pytanie: Nie, póki co u mnie nikt nie panikuje. Nawet ja jeszcze nie panikuję, choć powinnam, zważywszy na to jak zapowiada się moja sytuacja życiowo-bytowa od października i na poziom wiedzy na temat zasad studiowania na moim kierunku. Dobrze, że przynajmniej się zdecydowałam CO chcę studiować.&lt;br /&gt;Wczuwam się w nową sytuację. Szukam poezji po sprzętach, jak pisał Wyspiański.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SMFl2GKMWhI/AAAAAAAAAFs/Hfn9P8xW_38/s1600-h/r%C3%B3%C5%BCne+162.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SMFl2GKMWhI/AAAAAAAAAFs/Hfn9P8xW_38/s320/r%C3%B3%C5%BCne+162.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5242583421276674578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-7698474122050482876?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/7698474122050482876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=7698474122050482876' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7698474122050482876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7698474122050482876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/09/korab-klasztoru-po-wigrach-egluje.html' title='&quot;Korab klasztoru po Wigrach żegluje...&quot;'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SMFj0w19YWI/AAAAAAAAAFk/FDfrXvl6h5E/s72-c/3653_b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-3816241496247173180</id><published>2008-08-20T19:22:00.003+02:00</published><updated>2008-08-20T19:27:26.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cmentarz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='siostra oddziałowa'/><title type='text'>Reszel vol. 2 "Siostro, basen!"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKxTHZudrrI/AAAAAAAAAFA/NdMoLOhRQmg/s1600-h/IMG_0794.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKxTHZudrrI/AAAAAAAAAFA/NdMoLOhRQmg/s320/IMG_0794.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5236651853355003570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;I niech ktoś powie, że się nie rozminęłam z powołaniem! Chociaż zważywszy na jakim tle występuję (samorobny cmentarz), niewielu chyba chorych chciałby oddać się mej opiece...&lt;br /&gt;A tak naprawdę, mówiłam wtedy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;śmiertelnie&lt;/span&gt; poważny monolog.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-3816241496247173180?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/3816241496247173180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=3816241496247173180' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3816241496247173180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3816241496247173180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/08/reszel-vol-2-siostro-basen.html' title='Reszel vol. 2 &quot;Siostro, basen!&quot;'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKxTHZudrrI/AAAAAAAAAFA/NdMoLOhRQmg/s72-c/IMG_0794.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-8397007100153857891</id><published>2008-08-17T20:49:00.013+02:00</published><updated>2008-08-17T21:14:45.048+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warmia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fundusz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reszel'/><title type='text'>Reszel vol. 1</title><content type='html'>Będzie przez jakiś czas wspominkowo. Wsiąkłam na dwa tygodnie w warmińskim miasteczku, gdzie funduszowiłam się intensywnie. Zresztą po raz ostatni. Przynajmniej jako stypend. Nie chce mi się opowiadać jak było, bo musiałabym przekładać nasz funduszowy język na jakąś tam bardziej zrozumiałą polszczyznę. Może napiszę później coś więcej.&lt;br /&gt;Na teraz zamieszczam parę fotografii.&lt;br /&gt;Poniżej - "Hogwart", w którym mieszkaliśmy. Samo wspomnienie sali prysznicowej przyprawia mnie o dreszcz grozy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKh2uTv0pyI/AAAAAAAAAEU/uo6mDFE3NPw/s1600-h/P1170084.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKh2uTv0pyI/AAAAAAAAAEU/uo6mDFE3NPw/s320/P1170084.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5235565104765118242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;Poniżej, ja i mój odczyt o św. Antonim na malowniczym tle napisu "Żegnaj szkoło".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKh4Fkfa2SI/AAAAAAAAAE4/DmQBRnqt9nE/s1600-h/P1160709.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKh4Fkfa2SI/AAAAAAAAAE4/DmQBRnqt9nE/s320/P1160709.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5235566603908340002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I na koniec ja i Pan Reżyser na tle stypendów i Zalewu Wiślanego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKh09UwAOPI/AAAAAAAAAEM/BtUFDpWM-KU/s1600-h/hpim0765.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKh09UwAOPI/AAAAAAAAAEM/BtUFDpWM-KU/s320/hpim0765.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5235563163709094130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;KAMI, JUŻ NIEDŁUGO SIĘ POPRAWIĘ I NIE ZOSTAWIĘ CIĘ BEZ MOJEJ KRYTYKI SZ&lt;br /&gt;TUCZNEJ (w niektórych kręgach zwanej krytyką sztuki).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-8397007100153857891?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/8397007100153857891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=8397007100153857891' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8397007100153857891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8397007100153857891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/08/reszel-vol-1.html' title='Reszel vol. 1'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SKh2uTv0pyI/AAAAAAAAAEU/uo6mDFE3NPw/s72-c/P1170084.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-8527450473636115386</id><published>2008-07-27T12:23:00.002+02:00</published><updated>2008-07-27T12:50:59.007+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lato'/><title type='text'>Welcome to Hel</title><content type='html'>Nadszedł czas corocznej rodzinnej "frajdy". Pełni entuzjazmu, z w ł a s z c z a  ja, wyruszyliśmy na wyprawę, o której myśl osładza na wszystkie deszczowe, jesienne dni. Tak, tak. Każdy niesie plecaczek, w plecaku kocyk i owinięte w celofan kotlety. Ponadto cuchnący olejek do opalania. Broń Boże, nie wolno brać niczego do czytania, bo to grzech pierwszy przeciwko "frajdzie". Obowiązuje nowomowa, przynajmniej do czasu - ciągle się mówi, że jest "fajnie", "fajowo", "miło", "super". Wolno jeszcze wydawać nieartykułowane dźwięki wskazujące na poczucie zadowolenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw wchodzimy na zapyziały katamaran. Siadamy na samej górze, więc każdy zakłada jakąś szmatę na głowę, tak słońce praży dopóki to ustrojstwo nie ruszy. Ruszyło, więc wszyscy się ubierają z powodu chłodnego wiatru. Wycieczka domu seniora z Białegostoku wstaje ze swoich miejsc, albo, co gorsza staje na swoich miejscach, żeby lepiej widzieć to, co widzą pierwszy raz w życiu. Widokom towarzyszy subtelny aromat spalanego mazutu.&lt;br /&gt;Dwie godziny na Zatoce, mimo mazutu i mimo zimnego wiatru, mimo tłoku produkowanego przez wycieczkę z Białegostoku i zasmarkane dzieci na ramionach dziadków, to najprzyjemniejsze dwie godziny w ciągu całego dnia. No, może nie licząc zimnego piwka w jakimś podrzędnym helskim barze, ale mniejsza z tym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysiadamy na Helu. Z nieba i ziemi emanuje atmosfera "kurortowości". Warszawiacy i Ślązacy przechadzają się po falochronie z wypiętymi brzuchami prezentując z dumą skłębione owłosienie. Wszyscy w rozjechanych japonkach oczywiście i ciemnych, wielkich okularach, które chyba ukradli szanownym małżonkom lub innym tego typu towarzyszkom życiowym, które tymczasem leżą plackiem na plaży wygrzewając cellulitis. Do tego bezwstydne pięciolatki paradujące tu i ówdzie bez bielizny. Facet przebrany za pirata próbuje wcisnąć smażoną rybę, wściekły łomot dobiega z zaimprowizowanych w namiotach salonów gry, a kobieta na scenie śpiewa "Asereje". A to dopiero początek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idziemy ul. Wiejską. Mama kupiła mi loda. Ostatnia przyjemność przed kilkugodzinną udręką, która zwie się Plaża. Zaczynają się kłótnie. Idziemy do spożywczaka czy nie? Skręcamy w lewo czy w prawo? Siadamy bliżej wody czy na wydmach? Nie biorę udziału w dyskusji, ciągnę się w beznadziei za organizatorami "frajdy". Opracowuję swoje strategie przeżycia. Wyżej wspomniane zimne piwko stało w centrum. Dodatkowo marzenia, że siedzę w paryskiej kawiarni i sączę brandy (niewątpliwy wpływ filmów z Audrey Hepburn). Starałam się jak mogłam, ale i tak skończyło się lekkim porażeniem słonecznym. Ale nawet lekkie porażenie słoneczne z moimi problemami emocjonalnymi to ładunek wybuchowy. Jakimś cudem udało mi się nie rozpętać awantury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszliśmy na obiad. Zjadłam schaba po skandynawsku. Gdyby go posolili byłby całkiem dobry.&lt;br /&gt;Jeszcze tylko powrót. Przepełniony pociąg, słońce świeci mi w oczy niezależnie od miejsca. Do tego udary słoneczne sprawiają, że żadna rozmowa się nie klei. Pociąg zatrzymuje się w każdej rybackiej wiosze, jaka się tylko napatoczy. Jakimś cudem docieramy do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ostatnim etapie nie obowiązuje już nowomowa. Wszyscy otwarcie mówią o męczarni, mordędze, trudzie, zmęczeniu, bólu etc. Ale dzisiaj rano mama z nadzieją w głosie pyta mojego taty (który ledwo sobie radzi z przypieczoną łysinką): "Ale pojedziemy jeszcze nad morze...??!!".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmietana krzepnie na nogach. Przynosi ulgę, ale trudno potem się jej pozbyć. Jedna wiadomość jest tylko dobra - tegoroczna frajda już za mną.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-8527450473636115386?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/8527450473636115386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=8527450473636115386' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8527450473636115386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8527450473636115386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/07/welcome-to-hel.html' title='Welcome to Hel'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-6165212403675758319</id><published>2008-07-16T15:00:00.005+02:00</published><updated>2008-12-10T00:41:36.031+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czarodziejka z księżyca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MISH'/><title type='text'>Teraz mi się należy trochę wypoczynku.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SH3xz7cc5DI/AAAAAAAAADs/KWtVteHbct8/s1600-h/MISh.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SH3xz7cc5DI/AAAAAAAAADs/KWtVteHbct8/s320/MISh.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5223597017252291634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tyle krzyku. Tyle samoudręczenia. Ale, oto jest - kolejny szczebelek na drabinie kariery, he, he.&lt;br /&gt;Okrutnie to zabawne.&lt;br /&gt;Warszawo, strzeż się nadchodzę!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co wyżej napisano oznacza oczywiście, że dostałam się na MISH na UW*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* - informacja dla osób mniej zorientowanych w moich przebiegach życiowo-myślowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz mogę już całymi dniami oglądać "Czarodziejkę z księżyca".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-6165212403675758319?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/6165212403675758319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=6165212403675758319' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6165212403675758319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6165212403675758319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/07/teraz-mi-si-naley-troch-wypoczynku.html' title='Teraz mi się należy trochę wypoczynku.'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SH3xz7cc5DI/AAAAAAAAADs/KWtVteHbct8/s72-c/MISh.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-6987190275653729740</id><published>2008-07-08T20:19:00.002+02:00</published><updated>2008-07-08T20:34:42.869+02:00</updated><title type='text'>Acedia</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: 12pt; font-family: Symbol;"&gt;Abba Ewagriusz mówi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Acedia jest jednoczesnym i długotrwałym pobudzeniem przez gniew i pożądanie, przy czym ten pierwszy złości się na to co obecne, drugie zaś tęskni za tym, co nieobecne".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrwać się z zaklętego kręgu. Nie wystarczy uciekać. (sprawdziłam)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-6987190275653729740?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/6987190275653729740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=6987190275653729740' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6987190275653729740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6987190275653729740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/07/acedia.html' title='Acedia'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-1321379299997550672</id><published>2008-07-03T10:47:00.002+02:00</published><updated>2008-12-10T00:41:36.337+01:00</updated><title type='text'>Rrrrr...ekrutacja</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SGySfC4lu9I/AAAAAAAAADE/O4tDCwzDFu8/s1600-h/artist+031.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SGySfC4lu9I/AAAAAAAAADE/O4tDCwzDFu8/s320/artist+031.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5218707130263387090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, że się uczę do rozmowy. Mam na to dowody, he, he. Mniej więcej tak to wygląda. Poza tym moja rekrutacja na "prestige'owe" studia przebiega zgodnie z uchwałami rektorskimi. Wprawdzie przez zbyt pobieżne czytanie regulaminów omal mi to wszystko nie przeszło koło nosa... ale to już inna historia. Opłaty porobione, zdjęcie ELS (dałam to samo, na którym wyglądam jakbym właśnie miała powiedzieć "Ja nie wiem kiedy mama przestanie mnie bić") załadowane, sielanka, idylla, arkadia. Zapisałam się też w efekcie długich przemyśleń, wylewaniu łez na posłanie itp. na filologię polską. To oznacza, że jeżeli nie udowodnię na rozmowie swojej MISHowatości, to skończę na polonistyce. Hurej! No bo z moim wynikiem z matury z historii, to ja bym się na ten kierunek dostała może na Uniwersytet Warmińsko-Mazurski i jemu podobne. Ogólnie zaczynam to postrzegać jako znak od Opatrzności, który chce mnie uchronić przed "IPNem", w którym widzę całe zło polskiej historii. Tak, tak, przede mną świetlana przyszłość.&lt;br /&gt;Byłam w Warszawie. W Łazienkach, nareszcie! Kolejny raz tam pojadę chyba w gorszym nastroju (na r.k.). Ciekawa-m w jakim nastroju wrócę.&lt;br /&gt;Na koniec, artystyczne zdjęcie z solniczką.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SGyUQ74em3I/AAAAAAAAADM/Kd_wlKSaQmQ/s1600-h/artist+026.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SGyUQ74em3I/AAAAAAAAADM/Kd_wlKSaQmQ/s320/artist+026.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5218709086888958834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-1321379299997550672?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/1321379299997550672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=1321379299997550672' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/1321379299997550672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/1321379299997550672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/07/rrrrrekrutacja.html' title='Rrrrr...ekrutacja'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SGySfC4lu9I/AAAAAAAAADE/O4tDCwzDFu8/s72-c/artist+031.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-6805579250634220575</id><published>2008-06-27T09:47:00.002+02:00</published><updated>2008-06-27T09:54:19.065+02:00</updated><title type='text'>Ostatni tydzień...</title><content type='html'>... udręki. Ach, Kami, twoje obcowanie z klientami nie jest tak traumatyczne jak moje, mimo że ty ich widzisz "w realu". Możesz mówić o nich - kobieta, mężczyzna, człowiek. Jak ja powiem o kliencie "człowiek", to mi supervisor (żeby nie powiedzieć kierownik), zwraca uwagę. Rzeczywiście, w call center metodą przetrwania jest odczłowieczenie klienta. Metoda niestety nazistowska. Ale inaczej wszyscy byśmy skończyli w Kocborowie (wersja gdańska - na Srebrzysku).&lt;br /&gt;Poza tym - będę w telewizji!! To znaczy jeden klient powiedział, że zadzwonił już do "Uwagi" i zrobi "naszej firmie" taki kociokręt, że zwiniemy żagle, ha, ha. Klient pytał się o moje nazwisko, chociaż sądzę, że jak puszczą tą rozmowę w tv, to i tak będzie taki pisk jak przy cenzurowaniu przekleństw w filmach w momencie, gdy się przedstawiam. Dobra, to było trochę niegramatyczne. Nie ma to jak język polski w ustach (tudzież pod palcami) laureata OLiJPu.&lt;br /&gt;Anatol jest 100% Polakiem, a propos. I przyjdzie w poniedziałek oczywiście.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-6805579250634220575?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/6805579250634220575/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=6805579250634220575' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6805579250634220575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6805579250634220575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/06/ostatni-tydzie.html' title='Ostatni tydzień...'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-4112768427565701187</id><published>2008-06-16T14:12:00.001+02:00</published><updated>2008-12-10T00:41:36.657+01:00</updated><title type='text'>Rękodzieło</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SFZY-7KcmBI/AAAAAAAAAC8/BX-43kuNBeA/s1600-h/weekend+019.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SFZY-7KcmBI/AAAAAAAAAC8/BX-43kuNBeA/s320/weekend+019.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5212451456784570386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przyjaciół nie można kupić. Ale można ich sobie zrobić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-4112768427565701187?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/4112768427565701187/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=4112768427565701187' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/4112768427565701187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/4112768427565701187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/06/rkodzieo.html' title='Rękodzieło'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SFZY-7KcmBI/AAAAAAAAAC8/BX-43kuNBeA/s72-c/weekend+019.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-3565816876437116283</id><published>2008-06-16T14:07:00.002+02:00</published><updated>2008-12-10T00:41:37.199+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lato'/><title type='text'>Grill po polsku</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SFZYcpRb6EI/AAAAAAAAAC0/5jfChN6TYWI/s1600-h/weekend+012.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SFZYcpRb6EI/AAAAAAAAAC0/5jfChN6TYWI/s320/weekend+012.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5212450867866495042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnie chwile relaksu przed pseudo-pracą. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-3565816876437116283?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/3565816876437116283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=3565816876437116283' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3565816876437116283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3565816876437116283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/06/grill-po-polsku.html' title='Grill po polsku'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SFZYcpRb6EI/AAAAAAAAAC0/5jfChN6TYWI/s72-c/weekend+012.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-6035789379479609965</id><published>2008-06-15T23:05:00.002+02:00</published><updated>2008-06-15T23:10:18.916+02:00</updated><title type='text'>Life at Call Center</title><content type='html'>Grożono mi sądem, Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Dziwne, że jeszcze nikt nie powiedział, że mnie zabije. Wtedy mdle miłym głosem powiedziałabym: "Niestety jeżeli nie przestaniesz grozić mi i mnie obrażać, będę zmuszona się rozłączyć".&lt;br /&gt;Jest świetny filmik http://youtube.com/watch?v=hAjzvy94JsM. Kwintesencja.&lt;br /&gt;50 godzin na słuchawce już za mną. I wiecie co? Większości moich rozmówców chciałabym wysłać zdechłego szczura. Zrobiłabym to, gdyby nie strajk poczty :).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-6035789379479609965?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/6035789379479609965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=6035789379479609965' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6035789379479609965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/6035789379479609965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/06/life-at-call-center.html' title='Life at Call Center'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-2729750527654921235</id><published>2008-06-08T19:04:00.002+02:00</published><updated>2008-06-08T19:13:42.459+02:00</updated><title type='text'>Pracuję, zarabiam, płacę, żądam.</title><content type='html'>Te cztery czasowniki wyznaczają i będą wyznaczać przez najbliższe dwa miesiące rytm mojego życia. Miną, ach, czasem przemijanie jest słodkie, miną i będzie beztroski funduszowy sierpień... Tymczasem jednak czeka mnie słuchawka, w słuchawce klient (a w zasadzie Klient), który "płaci, więc żąda" kompleksowej obsługi, uprzejmości i kompetencji. Nic, że oferta firmy jest mi krócej znana niż jemu. Do tego godziny przed komputerem i zaprzyjaźnianie się z mało przyjaznymi systemami.&lt;br /&gt;Zapłacą mi. Tak, wreszcie mogę odwołać się w swoich działaniach do czysto materialnej motywacji. Już to widzę, jak będę siedzieć w jednym z boksów (rodem z komiksów o Dilbercie), uśmiechać się bez przekonania (bo ponoć uśmiech słychać przez telefon; ciekawe czy brak przekonania w uśmiechu też), wlepiać wzrok w zegar na monitorze i liczyć złotówki. Oj, będzie ciekawie. Tylko czekam na pierwszy opr od szefa. Jak będzie miał miejsce, to napiszę scenkę dramatyczną.&lt;br /&gt;Ale póki co trwa weekend. Wystawa sztuki współczesnej. Dziwnie to zabrzmiało, gdy mama mnie zapytała gdzie byłam. "Na wystawie sztuki współczesnej". Sztuka współczesna wpuszcza niewielu (a raczej niewielu daje jej się wpuścić), jest hermetyczna, intelektualna i niezwykle wymagająca. Dla jednych zachwyt, przygoda, ciekawość, dla innych - "bałwanki".&lt;br /&gt;Chyba meczu nie obejrzę. Mam masę książek do przeczytania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-2729750527654921235?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/2729750527654921235/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=2729750527654921235' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/2729750527654921235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/2729750527654921235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/06/pracuj-zarabiam-pac-dam.html' title='Pracuję, zarabiam, płacę, żądam.'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-7014061226470006473</id><published>2008-06-06T18:59:00.002+02:00</published><updated>2008-06-06T19:15:18.626+02:00</updated><title type='text'>Warszawska aura liryczna</title><content type='html'>Rzecz nieco spóźniona. Bo dotyczy 31 maja. Tak, tak, zakończył się ten maj z licealnych snów... Pojechałam do Warszawy na odebranie mojego laureactwa. Teraz powinna nastąpić długa tyrada na temat, jak debilną firmą jest PKP, ale nie chce mi się i czasu mi szkoda. Tym bardziej, że ostatnio mój czas jest cenniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.&lt;br /&gt;Chociaż fotel w IC był naprawdę wygodny. W. wytłumaczył mi architektoniczno-fizycznie dlaczego, choć mi wystarczyło samo poczucie komfortu. Mówię tak, jakbym była konsultantką IKEI, ale po wstawaniu w środku nocy (3.30), kilka godzin bez trzęsienia i bez nieustannej zmiany pozycji... itd.&lt;br /&gt;W Warszawa tego dnia pociła się i sapała. Tam ludzie zawsze się spieszą, ale wtedy, rzecz zadziwiająca - zarazem snuli się i spieszyli.&lt;br /&gt;Taryfa, potem Pałac Staszica. Ten Pałac Staszica, w którym omal nie umarłam na apopleksję, a już na pewno cierpiałam na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;globus histericus&lt;/span&gt;. Ledwie przekroczyłam szacowne progi szacownej instytucji - jakbym przeniosła się w czasie. I nie myślę o sentymentalnych powrotach do pewnego kwietniowego dnia, ale przeskoku o wiek, o dwa, a chwilami do średniowiecza.&lt;br /&gt;Mniej lub bardziej emerytowane szacowne przedstawicielki szacownej instytucji wypowiadały słowa Poezja i Literatura wielką literą, gięły się w pokłonach i zanosiły odświętne mentalne wieńce pod cokół pomnika, na którym postawiły znaną poetkę Julię H. Ja do Julii nic nie mam, zresztą znam ją już z Funduszu, może wielbicielką jej twórczości nie jestem, ale to na prawdę dobre wiersze, piękne, ciekawe, wyzywające intelektualnie. Ale nie uważam, żeby istniała potrzeba, i wierzę, że sama Julia tego nie oczekuję, by się przed nią płaszczyć, wzdychać z egzaltacją po każdej przeczytanej frazie, po czym wykrzykiwać w półomdleniu: "A Imię Twe Czterdzieści i Cztery". Tromtadracja.&lt;br /&gt;Cytat z Julii: "Sztuka i historia czasem trudna jest do udźwignięcia" doskonale opisywał nasze trudności z poradzeniem sobie ze stosem książek, który otrzymaliśmy. Niektóre są bardzo ciekawe, ale póki co to mogę zapomnieć o czytaniu rzeczy spoza sporządzonych przeze mnie bibliografii.&lt;br /&gt;Póki co, żegnaj Warszawo. Mam nadzieję, że zobaczymy się jeszcze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-7014061226470006473?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/7014061226470006473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=7014061226470006473' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7014061226470006473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7014061226470006473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/06/warszawska-aura-liryczna.html' title='Warszawska aura liryczna'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-7597029536885705792</id><published>2008-05-27T22:27:00.002+02:00</published><updated>2008-05-27T22:37:42.074+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Rozmowa kwalifikacyjna</title><content type='html'>- Co panią motywuje do pracy?&lt;br /&gt;"Głupie pytania". Jakiej pracy? To co tam zobaczyłam w żadnym razie nie zasługiwało na miano pracy. Chyba że uważamy za pracę siedzenie ze słuchawkami na uszach przed monitorem. W takim razie najbardziej zapracowanymi osobami na świecie byłyby gimnazjalistki uzależnione od skype'a.&lt;br /&gt;Cóż, kiedy za to płacą. Dlatego zapomniałam o logice Wszechświata i z szerokim uśmiechem wyrzuciłam z siebie garść banałów.&lt;br /&gt;Kobieta zresztą ledwo mnie słuchała. Wprawdzie nie spuszczała ze mnie wzroku, ale wiedziałam, że właśnie teraz myśli o swoim urlopie, od którego dzieliło ją kilka chwil.&lt;br /&gt;W przyszłym tygodniu szkolenie. Antycypacja "szkolenia" już doprowadza mnie do mdłości. Będę siedzieć osiem godzin na stołku i wysłuchiwać "mądrości" o działalności pewnego przedsiębiorstwa z pełną świadomością, że za półtora miesiąca rozmowa kompetencyjna przed szanownym gronem profesorów UW, jak dotąd rozmowa najważniejsza w życiu. Jeśli ją zawalę, skończę na filologii klasycznej. Albo w rynsztoku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-7597029536885705792?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/7597029536885705792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=7597029536885705792' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7597029536885705792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7597029536885705792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/05/rozmowa-kwalifikacyjna.html' title='Rozmowa kwalifikacyjna'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-3510718339610431227</id><published>2008-05-23T13:06:00.000+02:00</published><updated>2008-12-10T00:41:37.630+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postmodernizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CSI'/><title type='text'>Americana</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SDalSguh7dI/AAAAAAAAACs/uhJtYwTtXM4/s1600-h/blog+003.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SDalSguh7dI/AAAAAAAAACs/uhJtYwTtXM4/s320/blog+003.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5203528156914511314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Hołd złożony na ołtarzu popkultury. Niech żyje postmoderna!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-3510718339610431227?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/3510718339610431227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=3510718339610431227' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3510718339610431227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3510718339610431227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/05/americana.html' title='Americana'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SDalSguh7dI/AAAAAAAAACs/uhJtYwTtXM4/s72-c/blog+003.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-7025383416108034656</id><published>2008-05-23T13:03:00.000+02:00</published><updated>2008-12-10T00:41:37.734+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bezrobocie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Bezrobocie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SDakxwuh7cI/AAAAAAAAACk/f8Aq7OkaUWA/s1600-h/blog+001.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SDakxwuh7cI/AAAAAAAAACk/f8Aq7OkaUWA/s200/blog+001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5203527594273795522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Komentarz chyba nie potrzebny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-7025383416108034656?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/7025383416108034656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=7025383416108034656' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7025383416108034656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7025383416108034656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/05/bezrobocie.html' title='Bezrobocie'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SDakxwuh7cI/AAAAAAAAACk/f8Aq7OkaUWA/s72-c/blog+001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-3435435807801135716</id><published>2008-05-14T17:53:00.004+02:00</published><updated>2008-05-17T21:18:32.640+02:00</updated><title type='text'>Sprawa kobieca</title><content type='html'>Odkąd wypłodziłam pięć i pół stronic o Polsce i Węgrzech wobec doświadczeń XX wieku (co matura robi z człowieka! Ja, miłośniczka starożytności, dekadencji, mnichów egipskich i ich ciał, musiałam pisać o latach 1918-1956, o zgrozo!) odzyskałam zdolność myślenia. Snucia myśli, myślonów w zasadzie. O różnicy między myślą a myślonem, kiedy indziej. Tu tylko podpowiedź, że to rozróżnienie genderowe.&lt;br /&gt;Znowu czytam dziennik Nałkowskiej. Przedstawiam wam Zosię Nałkowską - Zosia ma 16 lat, jest warszawską pensjonarką, na co dzień zajmuje się pisaniem młodopolskich sonetów, łamaniem serc gimnazistów, studentów, nauczycieli literatury rosyjskiej i rozpatrywaniem z różnych punktów widzenia sprawy kobiecej.&lt;br /&gt;Salto mortale - dyskutować z emancypantką przełomu wieków o tzw. kwestii kobiecej. Zwłaszcza, gdy się ma sto lat przewagi. Zosia jest niezwykle postępowa, ale nawet ja z całą moją pruderią jestem bardziej wyzwolona od niej. Bo Zosia, jakby postępowa nie była, jest więźniarką konwencji, konwenansów. Jej relacje z osobnikami płci męskiej są tak skomplikowane, że nie dziwię się dziewczynie, że dość często płacze w poduszkę. Chociaż w sumie - to sama toksyna, manipulantka. A do tego zabójczo inteligentna.&lt;br /&gt;Tak okrutnie żałuję, że ona nigdy mnie nie pozna. Że nigdy mnie w swoim pensjonarskim dzienniku nie opisze, że nie powie: "Mówią o niej, że jest inteligentna, ale ja myślę, że to zahukana gęś i zupełnie zacofana w sprawie kwestii kobiecej" lub coś w tym stylu. A może wcale by nie napisała, że jestem głupia? Są w końcu ludzie, którzy myślą, że jestem feministką, co zresztą przyprawia moją mamę o palpitację serca.&lt;br /&gt;Zatrzymajmy się przez moment przy samym stwierdzeniu: "kwestia kobieca". To prawie idiom, funkcjonuje jako całość w języku. Dziwne. Minęło sto lat, od kiedy kwestia kobieca była na czasie i dziś najmniej postępowa kobieta żyje lepiej, niż sięgały marzenia emancypantek. Ale kwestii męskiej nie ma. Otóż to. Bo choćby wszystkie postulaty feminizmu się zrealizowały to kobieta zrzucić z siebie nie może piętna swojej płci. Kiedyś przeczytałam tekst, który tu sparafrazuję.  Gdy mężczyzna patrzy w lustro - widzi człowieka, gdy kobieta patrzy w lustro - widzi kobietę, gdy czarna kobieta patrzy w lustro - widzi czarną kobietę.&lt;br /&gt;Nie znam się na falach feminizmu. Nie wiem co dziś się myśli w tych środowiskach. Wydaję mi się jednak, że nadchodzi czas, gdy kobiety nie chcą przyglądać się temu piętnu pragnąc się go pozbyć. Jest ono częścią nas. Gombro mówił, że jesteśmy zrobieni z innych ludzi. Kobieta zrobiona z innych kobiet. Z tych kobiet, których miejsce było w kuchni, tych kobiet, które żyły wedle prostej zasady: Kinder, Kuche, Kirche. Tych, które umierały na gorączkę połogową. Na syfilis, bo mąż chadzał na kurwy. ITP. Dzisiaj z tego może być niezłe dzieło. Z tego życia kobiecego, bycia kobietą.&lt;br /&gt;Dlatego mam swoje dwie ulubione kobiety. Pierwsza to Emma Bovary, która zresztą bywa złośliwa, gdy w ciemności nocy jawi się ze swoim trupim obliczem i płynami wypływającymi z ust. Może gdybym wzięła się poważnie za Flauberta, próbowała go czytać w oryginale, skorzystać warsztatu laureata OLIJPu ;), dokonać poważnej interpretacji, potrafiłabym wypowiedzieć się o niej mniej ekscentrycznie. Ale nasz stosunek jest bardzo osobisty, a nauka wymaga dystansu. Nie chcę dystansu.&lt;br /&gt;Druga to Anna Stuart. Żona Jakuba II Stuarta. Anna Stuart urodziła siedemnaścioro dzieci. Wszystkie dzieci Anny Stuart umarły w niemowlęctwie lub wczesnym dzieciństwie. Po śmierci którego Annie Stuart zabrakło łez? Anna Stuart przez całe życie tylko rodziła i grzebała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia refleksja jest mniej poważna. Mianowicie zapisy w dzienniku Nałkowskiej dowodzą paskudnej reputacji aktorek (nota bene - nie słychać o złej reputacji aktorów...). Aktorka to prawie jak dziwka. Pojedynkować się o aktorkę to kompletny brak męskiej godności. Niebywałe, dziś aktorka - to po prostu artystka. Myślę przede wszystkim w tym momencie o aktorkach teatralnych, filmowych też - o ile przynajmniej raz wystąpiły w czymś dobrym. Słodkie buźki pań z serialów o dziejach "zwykłych polskich rodzin" albo "zwykłych polskich singli" niech nie hańbią nazwy "aktorka". Bo to bluzga dla takiej dajmy na to Modrzejewskiej. Ciekawe, Modrzejewska była szanowaną aktorką, gdy jej zawód miał paskudną reputację.&lt;br /&gt;To chyba tajemnica wcielenia. Bo Modrzejewska nie grała, lecz się wcielała. Robiła sztukę, a nie przebieranki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesadziłam z długością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-3435435807801135716?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/3435435807801135716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=3435435807801135716' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3435435807801135716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/3435435807801135716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/05/sprawa-kobieca.html' title='Sprawa kobieca'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-7869695143773718828</id><published>2008-05-10T18:37:00.000+02:00</published><updated>2008-05-10T18:45:25.334+02:00</updated><title type='text'>Nieprzyjemne rzeczy na M.</title><content type='html'>Jak ustaliłyśmy, Kami, jest tylko jedna przyjemna rzecz na M. Ale tu ma być mowa o nieprzyjemnych rzeczach na M. Rzecz-Której-Nazwy-Nie-Wolno-Wymawiać. A najgorsze przede mną. Tak, M z historii.&lt;br /&gt;Nienawidzę historii. To znaczy zaczynam nienawidzić, bo widzę, że do tej pory była to beznadziejna platoniczna miłość. Całe życie na to zmarnowałam!!!&lt;br /&gt;Ogólnie czuję się beznadziejnie jak na kogoś, kto ma w kieszeni dwadzieścia indeksów na UW, w tym na matematykę (o ironio). Zresztą i tak w telewizji ciągle mówią, że jesteśmy głupi i nie wiemy nad jakim morzem leży Rzym. Telewizja to synagoga szatana.&lt;br /&gt;A niebo jest namalowane. Z każdym dniem jestem tego coraz bardziej pewna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-7869695143773718828?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/7869695143773718828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=7869695143773718828' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7869695143773718828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/7869695143773718828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/05/nieprzyjemne-rzeczy-na-m.html' title='Nieprzyjemne rzeczy na M.'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3464107870628760728.post-8416067099275570031</id><published>2008-05-07T22:13:00.000+02:00</published><updated>2008-12-10T00:41:37.926+01:00</updated><title type='text'>Wszyscy mają blog, mam i ja!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SCIOrXe6xSI/AAAAAAAAACE/hwW_2fgHYoQ/s1600-h/facebook.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SCIOrXe6xSI/AAAAAAAAACE/hwW_2fgHYoQ/s320/facebook.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5197733058139833634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kami, specjalnie dla Ciebie. Rusza kolejna edycja. To jest dobre do wzajemnej komunikacji, wiesz? Zwłaszcza gdy ja mieszkam na końcu świata i czasem mam problemy z odbieraniem telefonu. Lepsze niż nasza-klasa. Zatem jak kiedyś (?) stracisz mnie z oczu, albo cokolwiek, to zostawiam tu dla Ciebie informacje o moim życiu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3464107870628760728-8416067099275570031?l=pizmak.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pizmak.blogspot.com/feeds/8416067099275570031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3464107870628760728&amp;postID=8416067099275570031' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8416067099275570031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3464107870628760728/posts/default/8416067099275570031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pizmak.blogspot.com/2008/05/wszyscy-maj-blog-mam-i-ja.html' title='Wszyscy mają blog, mam i ja!'/><author><name>MS</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11087834674754043961</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SrvcZ2PMBWI/AAAAAAAAAIA/EXyTePKmgec/S220/wawa2+084.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KG8ZkGJfJiI/SCIOrXe6xSI/AAAAAAAAACE/hwW_2fgHYoQ/s72-c/facebook.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
